Budynek dziś nieistniejący. Zabezpieczał teren obozu od strony wschodniej.
W budynku umieszczono urządzenia galwaniczne, ażeby z a pomocą techniki galwanicznej pokryć innymi metalami „uszlachetnić” części metalowe, wykonane w mieście lub obozie. Około 2/3 poddasza w starej części przeznaczono na skład chemikaliów i kwasów. Był on połączony z parterem za pomocą windy elektrycznej. Przed wejściem do budynku znajdowała się ściana chroniąca przed odłamkami. Sufit nad parterem był wykonany z żelbetonu i pokryty cementowym jastrychem.
Kuchnia dla obcokrajowców. Mieściła się tutaj także siedziba policji przemysłowej (Werkpolizei). Stołówka znajdowała się w drugiej części budynku. Na dole znajdowały się magazyny żywnościowe. Obydwie kuchnie były jednakowej wielkości – jednopiętrowe, z dużymi piwnicami, o powierzchni użytkowej 3.256 m2.
Miejsce dla jeńców wojennych: przebywali tam Anglicy, Jugosłowianie i Włosi. W tych budynkach następowała ciągła rotacja mieszkańców. Taka sytuacja miała także miejsce w innych blokach mieszkalnych.
Pod Koniec sierpnia 1944 roku połowę budynku numer 10 i 11 zajmowali powstańcy warszawscy zatrudnieni w produkcji wojennej, głównie poza koszarami.
W budynku nr 12 i połowie budynku nr 11 mieszkali Żydzi. Otoczeni zostali podwójnym drutem kolczastym pod napięciem. Z dwóch stron stały wartownie. Od strony południowej budynek ogrodzono płotem z desek, ponieważ na tym terenie odbywał się rozładunek różnych części do samolotów. Sektor ten nazywano obozem koncentracyjnym. Kontakty z Żydami były surowo zabronione. Do następnego bloku przechodziło się przez plac między budynkami.